Szansa na nowe życie – krok po kroku z ulicznym kotem

ALEKSANDRA PIOREK

„Teraz ten sam, kiedyś nieufny mruczek, który zmuszony był walczyć o każdy kęs pozostawionego przez człowieka jedzenia, wygrzewa się w ciepłym domu i wyleguje na łóżku w twojej sypialni” – to może być początek historii bezdomnego kota, którego obdarzymy cierpliwością, spokojem i zrozumieniem – a także poświęcimy mu wiele godzin na stopniowe oswajanie.

W Polsce problem bezdomności kotów wciąż jest poważny. Schroniska znacznie mniej chętnie przyjmują koty, w przeciwieństwie do psów – głównie ze względu na bardziej wymagającą psychikę kocią i ich szczególne potrzeby środowiskowe – indywidualna przestrzeń, cisza i poczucie bezpieczeństwa w nowym miejscu – które są kluczowe w procesie oswajania. Brak zapewnienia tych warunków, co w większości schronisk niestety ma miejsce, zwiększa podatność kota na stres, co może prowadzić do chorób, a także znacznie wydłużyć proces przystosowywania się do człowieka.

Dlatego, jeśli chcemy przygarnąć kota z ulicy warto poznać i wykonać kilka ważnych kroków, które ułatwią mu adaptację i pomogą na nowo zaufać.

Krok 1: Ocena sytuacji

Przede wszystkim powinniśmy stwierdzić, czy mruczek aby na pewno jest bezdomny. Często zdarza się, że właściciele kotów wypuszczają je samodzielnie biegały po dworze, co jest absolutnie niewskazane dla zdrowia i życia kota, jednakże wciąż niektórym zdarza się to praktykować. W pierwszej kolejności powinniśmy ocenić stan wizualny kota, czyli zwrócić uwagę na:

  • wygląd jego sierści
  • stan jego oczu
  • wagę
  • oraz czy posiada obrożę z numerem telefonu do właściciela

Można też zwrócić uwagę na ufność kota w stosunku do obcych, jednakże nie jest to czynnik, który jednoznacznie pozwala nam określić czy zwierzę rzeczywiście jest bezdomne. Ufność zwierząt jest zależna od ich charakteru i nie zawsze odzwierciedla jego sytuację życiową.


Jeśli kot zdecydowanie wygląda na zaniedbanego i wymagającego opieki istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest bezdomny i potrzebuje pomocy człowieka

Krok 2: Budowanie zaufania

Aby kot częściej zatrzymywał się w twojej okolicy warto zwabić go tym co dla niego najważniejsze – czyli jedzeniem. Zwierzę szybko zapamięta, że w danym miejscu ma stały dostęp do pokarmu, dlatego chętniej będzie tam wracać. Powinniśmy starać się umieszczać miskę z jedzeniem w tym samym miejscu, mniej więcej o tych samych porach, aby wyrobić kotu rutynę, do której z czasem się przyzwyczai, a miejsce karmienia stanie się dla niego bezpieczną przystanią. Na samym początku powinniśmy odchodzić z dala od miski z jedzeniem, z czasem jednak ten dystans zawężać.

Kot powinien mieć także zapewnione miejsce umożliwiające schronienie – na początku może to być zwykły karton z kocem w środku. Wygodne posłanie zwiększy jego poczucie bezpieczeństwa i ułatwi budowanie więzi z mruczkiem.

Kiedy kot zacznie pokazywać, że nasza osoba go interesuje – będzie patrzył w naszą stronę, nie będzie uciekał od razu, zostanie dłużej po zjedzeniu – to znak, że zaczyna on budować z nami pozytywne skojarzenia. W tym momencie możemy zostawić mu w pobliżu legowiska coś nasiąkniętego naszym zapachem (np. noszona koszulka), aby oswajał się z naszą obecnością także poza karmieniem.

Krok 3: Dotyk

Dotyk jest przełomowym elementem w całym procesie oswajania zwierzęcia. Jest to moment, w którym kot zrozumiał, że nie jesteśmy dla niego zagrożeniem i nie musi się nas obawiać. Nie można jednak postępować zbyt szybko – gwałtowne ruchy mogą całkowicie zaburzyć proces adaptacji kota z człowiekiem.

Powinniśmy zacząć od wyciągnięcia dłoni na wprost kota, tak aby miał on możliwość powąchania jej. Nie głaszczmy go od razu – początkowo samo zainteresowanie i brak ucieczki są dużym krokiem naprzód. Jeśli kot nie wydaje się być przestraszony próbą kontaktu fizycznego, możemy pozwolić sobie na dalsze kroki.

Najlepiej zacząć od delikatnego dotknięcia palcami policzków kota lub brody. Jeśli zareaguje on pozytywnie, to znaczy nie odsunie się, nie ucieknie, ani nie ugryzie, można kontynuować głaskanie obserwując jego mowę ciała. Jeśli jednak da sygnał, który będzie oznaczać, że odczuwa stres, bądź chce przerwać głaskanie (syczenie, machanie ogonem, odwracanie głowy) należy natychmiast przestać i dać mu przestrzeń. Nawet jeśli uda się zdobyć duże zaufanie kota w stosunku do nas, wciąż należy go obserwować, aby nie nagiąć jego granic – ponieważ zaufanie zwierzęcia całkiem łatwo jest stracić. Warto pamiętać, że dla wielu kotów dotyk to przywilej, a nie oczywistość i trzeba sobie na niego zapracować.

Krok 4: Dbałość o zdrowie

Gdy uda się zbudować na tyle silną więź, że kot na naprawdę wiele nam pozwala – sam przychodzi się głaskać, łasi się, jest chętny na zabawę – powinniśmy wdrożyć bardzo ważny, kolejny krok do całkowitego oswojenia zwierzęcia – zapewnienie mu pomocy weterynaryjnej. Bezpański kot może posiadać wiele chorób lub ran, które nie muszą być koniecznie zauważalne na zewnątrz. Zanim zdecydujemy się wprowadzić go do naszego mieszkania, powinniśmy udać się z nim na wizytę weterynaryjną, tak aby weterynarz stwierdził i wyleczył znalezione nieprawidłowości.


Bezdomne koty często zmagają się z pasożytami wewnętrznymi i zewnętrznymi, wirusami np. FIV (jeden z popularniejszych), chorobami skóry, zębów, oczu i układu pokarmowego. Niektóre z nich mogą być zakaźne dla innych zwierząt domowych, dlatego wizyta u weterynarza przed wprowadzeniem zwierzęcia do domu jest szczególnie ważna.

Krok 5: Adaptacja w domu

Ostatnim krokiem całego procesu adaptacyjnego kota jest wprowadzenie go i przystosowanie do nowego, codziennego środowiska, w którym będzie przebywał. Jest to ogromny krok, jeśli chodzi o przerwanie jakiegokolwiek dystansu pomiędzy przybłędą, a przyszłym właścicielem, natomiast proces ten również wymaga dużej cierpliwości.

Najpierw powinniśmy zapewnić kotu osobne pomieszczenie, w którym znajdzie się miska z pokarmem i wodą, kuweta ustawiona w ustronnym miejscu, legowisko, drapak. Jeśli mamy już jakieś zwierzęta w domu to absolutnie nie powinno ich się od razu sobie przedstawiać – zwierzęta muszą najpierw przyzwyczajać się do nowego zapachu i sytuacji – nagłe pojawienie się dwóch obcych sobie zwierząt może doprowadzić do zachowań agresywnych z obydwu stron.

Pierwsze dni mogą być dla kota stresujące, prawdopodobnie może chować się i unikać kontaktu z człowiekiem – przystosowanie się do kompletnie nowego środowiska wymagać będzie czasu. Nie należy zmuszać go do interakcji, jeśli nie ma na to ochoty – z czasem poczuje się bardziej pewnie. Wtedy można zacząć go głaskać, próbować zabaw, czy zacząć oswajać go z innymi częściami domu.

Proces oswajania bezdomnego kota nie należy do najłatwiejszych i wymaga od nas wiele cierpliwości. Jednak obdarowanie tej niewinnej, uroczej istoty, ciepłym, kochającym miejscem, w którym w końcu nie będzie musiała żyć w stresie i strachu przed kolejnym, nadchodzącym dniem odwdzięczy się nam wiernym, futrzastym towarzyszem – przyjacielem na dobre i na złe.