Kasper Groborz
Kiedy myślimy o komiksach Marvela to zazwyczaj przed oczami widzimy naszych ulubionych bohaterów ratujących świat. A czy kiedykolwiek przyszło nam do głowy, że superbohaterowie też są bezbronni wobec kociego uroku i chaosu? To wszystko zaczęło się od uroczych postów na Instagramie autorstwa japońskiej artystki Nao Fuji, a skończyło jako hit na Marvel Unlimited. Te komiksy niemal w ogóle nie potrzebują słów, Fuji genialnie operuje obrazem, pokazując, że koci język jest uniwersalny, niezależnie od tego, czy właściciel jest zwykłym człowiekiem, czy superbohaterem. I choć w komiksach z serii Marvel Meow przewija się cała plejada zwierzaków, to przez większość serii podążamy za losami trójki kotów.
Chewie (na cześć Chewbakki z Gwiezdnych Wojen), znana z filmowego uniwersum jako Goose, to wierna towarzyszka Kapitan Marvel, która z wyglądu przypomina zwykłego rudego dachowca, to w rzeczywistości jest przedstawicielką groźnej rasy Flerken. Jej postać łączy cechy domowego mruczka z nieprzewidywalną naturą kosmicznej istoty skrywającej w pyszczku macki i kieszonkowe wymiary. Chewie to esencja kota, który jest uroczy na zewnątrz, a w środku jest to mały potwór, który rządzi całym domem.
Liho, czyli czarna kotka Czarnej Wdowy, to definicja kociej elegancji i sprytu. Jest jak cień swojej właścicielki – cicha, zwinna i zawsze tam, gdzie nie powinno jej być. Dla Natashy, Liho jest kimś więcej niż tylko zwierzęciem; jest jej łącznikiem z normalnym światem. Fakt, że Natasha musi wrócić do domu, żeby nakarmić kota, zdejmuje z niej ciężar “superbohaterstwa” i przypomina jej ludzkiej stronie. Liho nie ocenia Czarnej Wdowy za jej przeszłość – dla niej Natasha nie jest mściwą agentką, tylko osobą, która najlepiej na świecie wie, jak drapać za uchem.
Alpine to biała, niesamowicie puszysta kotka, która należy do Bucky’go Barnesa. Ta puchata kulka to najlepszy dowód na to, że koty mają moc terapeutyczną – dla Zimowego Żołnierza stała się formą emocjonalnej kotwicy i źródłem spokoju w świecie pełnym przemocy. Sceny, w których potężnie zbudowany super-żołnierz z metalowym ramieniem opiekuje się Alpine, pokazują bardziej ludzkie i wrażliwe oblicze herosów. Dla niej liczy się tylko to, czy kolana Bucky’ego są wolne do drzemki i to ona sprawia, że Zimowy Żołnierz w końcu staje się po prostu Buckym.




