Bóg stworzył kota – recenzja książki „Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty” autorstwa Champfleury’ego

MATEUSZ ZAWADA

„Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty” autorstwa Champfleury to jedna z najbardziej niezwykłych książek poświęconych kotom w historii literatury. Po raz pierwszy opublikowana w 1869 roku pod tytułem „Les Chats: Histoire, moeurs, observations, anecdotes”, stanowi zarazem esej kulturowy, historyczne kompendium, zbiór anegdot i osobisty manifest miłości autora do kotów.
Już sam charakter książki wyróżnia ją spośród współczesnych poradników o zwierzętach. Champfleury nie pisze instrukcji opieki nad kotem ani naukowego podręcznika zoologii. Tworzy raczej wielowymiarowy portret kota jako zjawiska kulturowego. Zwierzę to staje się dla niego pretekstem do rozważań o historii cywilizacji, sztuce, moralności, relacji człowieka z naturą i ludzkiej wrażliwości. Dzięki temu „Koty” są książką znacznie bardziej ambitną niż sugerowałby sam temat.

Największym atutem publikacji jest jej erudycja. Autor gromadzi ogromną liczbę źródeł: kronik historycznych, podań ludowych, dzieł literackich, prac naukowych, relacji podróżników, tekstów filozoficznych i własnych obserwacji. Książka opisuje obecność kotów od starożytnego Egiptu, przez Grecję i Rzym, średniowieczną Europę, aż po XIX wiek. Champfleury pokazuje, jak zmieniało się postrzeganie tych zwierząt – od obiektów kultu po symbole zła i przesądów.

Szczególnie interesujące są fragmenty dotyczące średniowiecza i nowożytności, kiedy koty były łączone z magią, czarownicami i siłami demonicznymi. Autor bardzo wyraźnie krytykuje ludzkie okrucieństwo wobec zwierząt, opisując liczne przykłady prześladowań kotów w kulturze europejskiej. W tych momentach książka nabiera charakteru moralnego eseju. Champfleury jawi się jako zdecydowany obrońca zwierząt, co było stosunkowo nowoczesnym podejściem jak na XIX wiek.

Jednocześnie publikacja nie ma wyłącznie charakteru historycznego. Autor bardzo dużo miejsca poświęca obserwacji codziennych zachowań kotów. Opisuje ich ruchy, sposób komunikacji, niezależność, przywiązanie do człowieka, instynkty łowieckie oraz relacje z otoczeniem. W wielu miejscach książka przypomina współczesne teksty behawiorystyczne, choć oczywiście należy pamiętać, że powstała na długo przed rozwojem nowoczesnej etologii zwierząt. Mimo tego wiele obserwacji Champfleury’ego pozostaje zaskakująco trafnych.


Na uwagę zasługuje także emocjonalny ton książki. Autor nie ukrywa swojej fascynacji kotami i wielokrotnie otwarcie staje po ich stronie. Nie próbuje zachowywać pełnego naukowego dystansu. Wręcz przeciwnie – momentami książka staje się niemal manifestem „kociarza”. Champfleury idealizuje koty jako stworzenia wolne, niezależne i inteligentne, przeciwstawiając je często psom symbolizującym ślepą lojalność. W jednym z najbardziej znanych fragmentów pisze, że kot „bierze od społeczeństwa jedynie to, co mu się podoba”.

Ta subiektywność jest jednocześnie siłą i słabością książki. Z jednej strony nadaje jej wyjątkowy charakter literacki i sprawia, że czytelnik wyczuwa autentyczne zaangażowanie autora. Z drugiej jednak momentami prowadzi do przesadnej idealizacji kotów oraz tendencyjnego przedstawiania innych zwierząt czy ludzi niepodzielających fascynacji autora. Champfleury bywa ironiczny, emocjonalny i jednostronny. Niektóre jego sądy mogą wydawać się współczesnemu odbiorcy przesadne.
Język książki zasługuje na osobne omówienie. Styl Champfleury’ego jest charakterystyczny dla XIX-wiecznej eseistyki: bogaty, momentami bardzo ornamentalny, pełen dygresji i odniesień kulturowych. Dla współczesnego czytelnika może to być zarówno fascynujące, jak i wymagające. Autor często odchodzi od głównego tematu, wplata anegdoty, cytaty i rozważania filozoficzne. Nie jest to książka dynamiczna ani łatwa w odbiorze w sensie współczesnej literatury popularnej.

Właśnie dlatego „Koty” nie są lekturą dla każdego. Osoby oczekujące prostego poradnika lub lekkiej książki o zwierzętach mogą poczuć się znużone objętością dygresji oraz historycznych analiz. Publikacja wymaga cierpliwości i zainteresowania kulturą XIX wieku. Niektóre fragmenty wydają się dziś archaiczne, zarówno pod względem języka, jak i wiedzy zoologicznej. Część informacji została oczywiście zweryfikowana przez współczesną naukę. Jednak traktowanie książki wyłącznie jako źródła wiedzy biologicznej byłoby błędem – jej wartość tkwi przede wszystkim w warstwie kulturowej i literackiej.

Bardzo interesujące jest również to, jak książka odzwierciedla mentalność swojej epoki. Champfleury pokazuje XIX-wieczne spojrzenie na zwierzęta, naukę i relacje człowieka z naturą. Dzięki temu „Koty” można czytać nie tylko jako książkę o kotach, ale także jako dokument kultury europejskiej XIX wieku.

Współczesny odbiorca może dostrzec w tej publikacji zaskakującą aktualność. Wiele refleksji autora dotyczących autonomii zwierząt, ich emocjonalności czy krytyki okrucieństwa wobec nich wpisuje się w dzisiejsze dyskusje o prawach zwierząt i etyce relacji człowieka z naturą. W tym sensie Champfleury wyprzedzał swoją epokę.

Podsumowując, „Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty” to dzieło wyjątkowe – jednocześnie literackie, historyczne i emocjonalne. Nie jest to typowa książka o zwierzętach, lecz rozbudowany esej kulturowy poświęcony miejscu kota w ludzkiej cywilizacji. Największymi zaletami publikacji są erudycja autora, bogactwo źródeł, pasja narracyjna oraz niezwykły klimat XIX-wiecznej refleksji humanistycznej. Słabszą stroną pozostają momentami archaiczny styl, liczne dygresje i brak współczesnej metodologii naukowej. Mimo to książka pozostaje jednym z najważniejszych tekstów poświęconych kotom w historii literatury i pozycją niemal obowiązkową dla osób zainteresowanych kulturową historią tych zwierząt.