kot, kocie zwyczaje

zdrowie

Słodyczom mówimy stanowcze NIE!

Układ pokarmowy kotów nie radzi sobie z trawieniem i przyswajaniem wielu produktów, które jedzą ludzie. Wiele kotów jednak czy to z nudy czy z ciekawości próbuje jeść, wzorując się na swoim człowieku, pokarmy, których nie powinny jeść. Do takich produktów należą między innymi słodycze. Są koty, które je omijają, są takie, które biorą do pyszczka i z obrzydzeniem wypluwają, ale są też i takie, którym na widok słodkości śmieją się mordki. Bywa też tak (bardzo często), że kot sam nie wykazuje zainteresowania słodyczami a człowiek zachęca go do ich zjedzenia (np. bitej śmietany czy lodów). W naszym społeczeństwie panuje jeszcze dość niska świadomość, że częstując kota słodyczami naraża się go na poważne komplikacje zdrowotne. Zawarty w słodyczach cukier doprowadza do otyłości zwierząt, co z kolei pociągnąć może za sobą inne choroby (np. niewydolność nerek, wątroby, trzustki, cukrzycę). Prosimy nie myśleć kategoriami „mojemu kotu to nie grozi” - niestety statystki kotów chorujących na otyłość i dotyczące kotów chorujących na choroby związane z otyłością, w tym cukrzycę, są przerażające. Jedzenie słodyczy przez kota może także przyczynić się do powstania próchnicy i poważnych chorób przyzębia.

Ulubiona przez wielu ludzi czekolada może okazać się zabójcza do ich mruczącego pupila (niebezpieczna jest też dla psów i koni), Czekolada zawiera alkaloidy roślinne będące pochodnymi ksantyny: teobrominę, kofeinę i teofilinę występujące w nasionach kakaowca. Teofilina powoduje rozszerzenie oskrzeli i naczyń krwionośnych, rozkurczenie dróg żółciowych i ma tak jak teobromina działanie moczopędne. W przypadku nadwrażliwości na teofilinę mogą występować zaburzenia żołądkowo-jelitowe, nudności, wymioty, bóle głowy, pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego, drżenie, częstoskurcz i kołatania serca. W przypadku przedawkowania teofiliny może wystąpić silne pobudzenie, hipertermia, drgawki,  zatrzymanie krążenia. Szczególnie niską tolerancję na teofilinę mają kocięta. Teobromina tak jak i kofeina przyspiesza pracę serca. Ma właściwości diuretyczne (działa bardzo silnie moczopędnie), co powoduje ryzyko utraty znacznej ilości płynów ustrojowych (koty bardzo szybko się odwadniają i w przypadku odwodnienia konieczne są kroplówki - w przypadku kota nie ma możliwości uzupełnienia płynów poprzez podawanie doustne wody).

Teobromina działa też spazmolityczne (rozkurcza mięśnie gładkie, rozszerza naczynia krwionośne) i działa pobudzająco na układ nerwowy. Ponieważ koty mają wolny metabolizm teobrominy raz odmiennym niż u człowieka szlak metaboliczny może ona być obecna we krwi zwierzęcia nawet 72 godziny po spożyciu czekolady. Działanie toksyczne czekolady jest uzależnione od jej rodzaju czekolady (im więcej zawiera ziarna kakaowego tym jest bardziej toksyczna dla kota) a także od masy ciała kota i jego kondycji zdrowotnej. Najbardziej niebezpieczna jest samo kakao (proszek kakaowy) i czekolada gorzka. Ponieważ znaleźliśmy różne dane, co do ilości czekolady spożytej przez kota skutkującej zatruciem lub śmiercią nie będziemy ich przytaczali. Ludzie po prostu powinni przyjąć do świadomości, że kota nie należy częstować czekoladą. Jeśli zdarzy się, że zwierzak sam dorwie się do czekolady czy kakao należy sprawdzić ile zjadł. W przypadku czekolady sprawdzić jej skład (lub zabrać z niej opakowanie) i jeśli to konieczne udać się niezwłocznie z kotem do lekarza weterynarii. Śmiertelne przypadki zatrucia kota czekoladą bardzo rzadko się zdarzają – duży kot musiałby zjeść tabliczkę gorzkiej czekolady. Pamiętać należy jednak o tym, że niebezpieczne są wszystkie produkty zawierające ziarno kakaowca (np. kakao, oblewane czekoladą batoniki, budyń czekoladowy, cukierki w polewie czekoladowe, cukierki z nadzieniem kakaowym i kawowym, napoje i musy czekoladowe, ciasto z masą kakaową, kawową). Teobromina znajduje się też w owcach coli i napojach z nich wykonywanych (np. Coca-Cola), liściach herbaty chińskiej, ziarnach kawy arabskiej – koty nie powinny pić kawy ani herbaty.

Sprawdź czy przysłali kocie „cukierki”!

Spotkaliśmy się w Internecie z takim wyznaniami ludzi jak np. „Bardzo kocham swoją kotkę. Wiem, że słodycze szkodzą kotom, ale mój kot lubi lody śmietankowe, herbatniki i czekoladę, więc daję jej tylko trochę.” Trudno w takim zachowaniu dotrzeć się miłości. To nie ma znaczenia czy kot np. poliże tylko trochę lody czy zje ich całą gałkę. A podawanie kotu czekolady, która może okazać się zabójcza z deklaracją „kocham moją kotkę” nie ma nic wspólnego. Nam nawet nie wolno powąchać słodyczy a co dopiero polizać. Nasz człowiek wybierając nam mokrą karmę (suchej nie jemy) kieruje się między innymi tym, że nie ma w niej cukru. Nie karm człowieku swojego mruczącego pupila słodyczami. Zminimalizujesz w ten sposób ryzyko zapadnięcia kota na wiele chorób. Należy pamiętać też o tym, że koty są zwierzętami mięsożernymi. Na otyłość kotów i choroby z nią związane ma nie tylko wpływ podawanie kotom słodyczy, ale także zła dieta (należy zwrócić uwagę na kupowane w marketach karmy, które zawierają cukier i duże ilości węglowodanów a małe mięsa -Twój kot na pewno sam nie kupowałby Whiskasa).

Ponieważ kocie „cukierki” nam wydzielają Thot postanowił poczęstować się sam i upolował leżącą na półce torebkę z Catessami.

A jeśli chcesz sprawić swojemu pupilowi przyjemność to na rynku kocich karm dostępne są różnego rodzaju smakołyki dla kotów i je powinno nam się podawać ( po sprawdzeniu czy nie zwierają cukru) a nie słodycze z ludzkiego stołu.

Set & Thot


UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ W  SERWISIE SPOŁECZNOŚCIOWYM: