BĘDZIN, MARCEL BARGIEŁ
To żadna tajemnica, że lwy są królami dżungli, ale to ich mniejsi bracia stali się królami internetu. Niestety, dla niektórych kontakt z kotami ogranicza się do obserwacji przez płaski ekran – nawet jeśli są chęci, to nie brakuje przeciwności losu, jak chociażby alergia, czy warunki dot. posiadania zwierząt w mieszkaniu, stawiane przez właścicieli. Na szczęście dla miłośników mruczących czworonogów, pojawiła się alternatywa…

Dziewiętnastoletnia będzinianka – Michalina Białach – od lat łączy miłość do zwierząt z pasją do szycia. Młoda kobieta po trzech latach doświadczenia w hobbystycznym jak dotąd tworzeniu pluszowych kotów dla siebie, rodziny i najbliższego grona znajomych, postanowiła poszerzyć horyzonty dla swojej działalności, tym samym zapewniając sobie lepszy start w dorosłe życie. Zapytana o to, dlaczego spośród wszystkich zwierząt, wybrała akurat koty, odpowiedziała:
- Wybrałam właśnie koty dlatego, że uważam, że są to niesamowicie mądre i urocze zwierzęta, a ich pluszowy wizerunek jest przesłodki. […] Pomysł wziął się stad, że chciałam dać chociaż namiastkę radości z posiadania kotka moim znajomym, którzy nie mogli mieć prawdziwego. Dzisiaj motywuje mnie to, by móc tworzyć wyjątkowe pluszaki dla wszystkich, którzy chcieliby mieć coś unikatowego.

Autorka podzieliła się też szczegółami zza kulis swoich dzieł:
- Wszystkie mniejsze części, takie jak uszka, łatki, ogonki i buźki wyszywam ręcznie, a duże elementy zszywam na maszynie do szycia. Czas pracy zależy od wielkości, ale waha się od 3 do 6 godzin. Każdy kotek jest szyty z myślą o osobie, która chce go zakupić.
Dziewiętnastolatka jest maturzystką, która uczestniczy również w zajęciach pozaszkolnych, takich jak dodatkowe lekcje matematyki – jak zatem łączy edukację i przygotowanie do egzaminu dojrzałości, ze swoją pracą? Jak sama powiedziała:
- Wykorzystuję każdą wolną chwilę na szycie, staram się poświęcić temu jak najwięcej uwagi lecz najwięcej jestem w stanie uszyć w dni, w których mam krócej zajęcia. Zazwyczaj poświęcam jeden cały dzień, aby zrobić ile tylko mogę.

Mimo młodego wieku, Michalinie nie można odmówić talentu artystycznego – kobieta prywatnie pasjonuje się szkicowaniem i rysowaniem, nawet kierunek technikum, na jaki uczęszcza, to architektura środowiska. Jej artystyczna dusza widoczna jest również w wyszywanych pluszakach, ale jak wyglądały początki? Czy ktoś pomagał jej nauczyć się sztuki rzemiosła, czy może jest samoukiem, który wszystko zawdzięcza własnemu zaangażowaniu?
- Na samym początku, gdy zaczynałam moją przygodę z szyciem, bardzo pomogła mi moja mama. To ona nauczyła mnie jak szyć sprawnie i dokładnie, jednak sposobu, jak uszyć konkretnie pluszowego kotka, nauczyłam się sama. – dodała będzinianka
Młodzi ludzie, tacy jak Michalina Białach, postanawiają brać przyszłość w swoje ręce i dążyć do tego, by samemu być kowalami własnego losu. W jej konkretnym przypadku, godna podziwu jest nie tylko dojrzała postawa wobec kwestii ekonomicznych, ale również umiejętność łączenia jej z dzieleniem się miłością wobec mruczących.
PS. Gdyby ktoś z Państwa chciał zamówić takiego kotka, podajemy numer telefonu Pani Michaliny: 573 228 368.





