Wacław II – lękliwy król na polskim tronie

WERONIKA MACIUŁA

Wacław II, przedstawiciel czeskiej dynastii Przemyślidów, był postacią pełną sprzeczności. Choć jego panowanie na tronie Polski trwało zaledwie pięć lat (1300–1305), pozostawił trwały ślad w historii naszego kraju. Był politykiem odważnym i skutecznym, starającym się zjednoczyć rozbite dzielnicowo państwo oraz wprowadzić reformy administracyjne i monetarne. Jednocześnie w życiu prywatnym znany był z licznych fobii, które znacząco wpływały na codzienne funkcjonowanie dworu.

Urodzony 27 września 1271 roku w Pradze jako syn króla Przemysła Ottokara II i księżniczki halickiej Kunegundy, Wacław II od najmłodszych lat był przygotowywany do roli monarchy. Po tragicznej śmierci ojca w bitwie pod Marchfeld w 1278 roku, regencję nad Czechami objęła jego matka. Koronacja na króla Czech nastąpiła dopiero w 1297 roku, jednak wcześniej Wacław zdobywał doświadczenie polityczne i wojskowe, co pozwoliło mu później skutecznie rozszerzać swoje wpływy.

W 1291 roku objął rządy w księstwie krakowskim, a po śmierci Przemysła II w 1296 roku rozszerzył swoje wpływy na kolejne ziemie polskie. Koronował się na króla Polski w 1300 roku w Gnieźnie, starając się zjednoczyć kraj po okresie rozbicia dzielnicowego.

Wacław II zapisał się w historii jako reformator. Wprowadził nowe monety – przede wszystkim słynnego grosza praskiego, który stał się podstawą polskiego obiegu pieniężnego na wiele lat. Ustanowił również urząd starosty, mający poprawić zarządzanie ziemiami królewskimi. Działania te miały na celu wzmocnienie centralnej władzy i usprawnienie funkcjonowania państwa.

Za jego panowania pod berłem znalazły się Małopolska, Wielkopolska, Pomorze Gdańskie, ziemie sieradzka i łęczycka, a także część Śląska. Nie udało mu się jednak zdobyć Mazowsza, które pozostało niezależne.

Mimo politycznych sukcesów, Wacław II był postacią pełną sprzeczności. Jedną z najbardziej niezwykłych cech jego charakteru była paniczna obawa przed kotami. Nie chodziło tu o zwykłą niechęć do zwierząt – była to prawdziwa fobia, która w istotny sposób wpływała na codzienne życie władcy i funkcjonowanie dworu.

Historyczne przekazy mówią, że Wacław nie znosił nie tylko samych kotów, ale i ich miauczenia. Nawet najcichszy dźwięk potrafił wywołać u niego nerwową reakcję – potrafił przerwać naradę czy nawet uroczystości, gdy tylko usłyszał charakterystyczne „miau”. Na jego zamku obowiązywał surowy zakaz trzymania kotów, a straże miały za zadanie przepędzać zwierzęta z okolic królewskich komnat.


Przyczyny tej fobii nie są do końca jasne. Jedna z legend głosi, że w dzieciństwie Wacław doświadczył traumatycznego zdarzenia, gdy kot niespodziewanie wskoczył mu do łóżka podczas snu, co mogło wywołać głęboki lęk. Inni badacze wskazują na ówczesne przesądy – w średniowieczu koty, zwłaszcza czarne, były często łączone z czarami i złem. Możliwe, że młody książę wychowywał się w atmosferze tych przesądów, które wykształciły w nim głęboki strach przed tymi zwierzętami.

Dla Wacława II obecność kota była czymś więcej niż tylko nieprzyjemnością – była źródłem prawdziwego niepokoju i paniki. Dworzanie, znając tę słabość monarchy, często starali się unikać tematów związanych z kotami i podejmowali wszelkie środki, by chronić króla przed ich obecnością. Zdarzało się nawet, że niektórzy z nich dla żartu wywoływali reakcje króla, wspominając o kotach, choć było to ryzykowne ze względu na gniew monarchy.


Ciekawe jest to, że fobia ta mogła mieć również wymiar polityczny. Wacław II unikał odwiedzania niektórych miast i zamków, gdzie koty były szczególnie liczne, jak portowy Gdańsk czy Elbląg. Być może jego lęk ograniczał jego bezpośredni kontakt z częścią poddanych, co w dłuższej perspektywie mogło wpływać na jego decyzje i politykę.

Koty nie były jedynym źródłem lęku króla. Wacław II bardzo bał się także burz, które w średniowieczu często interpretowano jako boski gniew. W momentach nadciągającej nawałnicy monarcha chował się w najgłębszych komnatach zamku, próbując przeczekać niebezpieczeństwo.

Wacław II zmarł 21 czerwca 1305 roku w Pradze. Po jego śmierci tron polski objął jego syn, Wacław III, którego panowanie było jednak krótkie i zakończyło się zamordowaniem w 1306 roku. Mimo to rządy Wacława II pozostawiły trwały ślad – zarówno pod względem politycznym, jak i administracyjnym – i były jednym z ważniejszych momentów w historii średniowiecznej Polski.