Urazy kociego ogona

Dwa tygodnie temu Set miał wypadek : ( Rozrabialiśmy rano, jak nasz człowiek jeszcze spał i na ogon Seta spadła metrowa, ciężka, stojąca na podłodze rzeźba wojownika, który pilnuje naszego domu. Ogon bardzo krwawił. Człowiek usłyszał huk upadającej rzeźby i szybko wstał. Bardzo się wystraszył jak zobaczył zakrwawioną podłogę i brak Seta, który schował się pod biurkiem (ja siedziałem wystraszony obok rzeźby). Jak człowiek zwołała „Set gdzie jesteś”? usłyszał z pod burka cichutki płacz. Wziął na ręce Seta i polał ranę woda utlenioną, co nie było łatwe, ponieważ wystraszony Set się wyrywał.

Człowiek próbował wyciąć sierść wokół rany, ale się mu to nie udało a akurat nie było nikogo, kto mógłby mu w tym pomóc (przed usuwaniem sierści z miejsca rany nożyczki należy wygotować). Następnie człowiek skonsultował się z naszym lekarzem weterynarii, który wypytał dokładnie, co się stało, jaki jest stan ogona i jak zachowuje się Set. Człowiek opowiedział na pytania lekarza oraz powiedział, że wydaje mu się, że ogon jest złamany, bo końcówka ogona nienaturalnie zwisa. Nasza pani doktor powiedziała, że jeśli uda się zatamować krwawienie to lepiej nie przyjeżdżać do lecznicy ze wzglądu na duży upał (do lecznicy dość daleko dojeżdżamy). Zaleciła obserwację Seta i skontaktowanie się gdyby były jakieś niepokojące objawy. Człowiek przemywał zgodnie z zaleceniem lekarza, co jakiś czas ranę rivanolem 0,1% (ranę na ogonku najlepiej polać rivanolem czy wodą utlenioną, przykładając gazę z rivanolem można powodować dodatkowy ból) - rozlizywana przez Seta rana dość długo krwawiła.

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ W  SERWISIE SPOŁECZNOŚCIOWYM:

 

Na początku Set był bardzo wystraszony i cichutko popłakiwał – nie wiadomo, czy ze strachu czy bardzo go bolało. Potem się trochę uspokoił, ale cały dzień był bardzo smutny i leżał. Na szczęście apetyt mu dopisywał. Początkowo zaczepiałem Seta i zachęcałem do wspólnej zabawy, ale zorientowałem się, że z Setem jest coś nie tak. Wylizałem mu futerko. Ogon też chciałem wylizać, ale mi nie pozwolił i trochę się nawet zdenerwował i pierwszy raz jak go znam zasyczał na mnie. Nie przeszkadzałem mu więcej, tym bardziej, że człowiek powiedział, że teraz potrzebny jest Setowi spokój. Smutny Set tak mnie przejął, że w efekcie to nie Set a ja później popłakiwałem. Bardzo późnym wieczorem człowiek i ja trochę odetchnęliśmy z ulgą, bo Set nabrał ochotę na zabawę. Wprawdzie nie szalał tak, jak zwykle ( z naszej dwójki Set bardziej rozrabia i człowiek niekiedy się śmieje, że ma kocie ADHD) ale trochę pobiegaliśmy i odbyliśmy wieczorny trening kocich zapasów. Ogon Seta dalej się leczy. Ale chyba jest nie najgorzej, bo, wprawdzie rzadko, Set stawia w pionie ogonek, ale końcówka jeszcze zwisa.

Set w swojej ulubionej zabawce

Koci ogon jest ostatnim odcinkiem kręgosłupa. W zależności od rasy liczba kręgów jest zróżnicowana. Niektóre rasy kotów mają szczątkowe ogony (np. Manx). Urazy kocich ogonów zdarzają się niestety dość często. Kocie ogony bywają przytrząśnięte drzwiami, spadają na nie ciężkie przedmioty, przydeptuje je przez nieuwagę człowiek. A bywa, że ulegają okaleczeniu podczas wypadków samochodowych, w jakich uczestniczą koty. Zdarza się też, że koty wpadają we wnyki zastawione przez kłusowników. Nasz człowiek znał pięknego kota o imieniu Boniek (był rudy jak Boniek i my), mieszkającego w nadmorskiej wsi, któremu wnyki zastawione w pobliskim lesie przytrząsnęły ogon. Dwuletniemu wówczas Bońkowi trzeba było amputować ogon. Z pięknego kociego ogona został tylko 5 centymetrowy ogonek, ale nie przeszkadzało to Bońkowi w normalnym funkcjonowaniu a nawet w wskakiwaniu na płoty i wspinaniu się na drzewa. Zdeformowany (np. krzywy) po urazie ogon, czy też barak ogona nie upośledza ogólnego funkcjonowania kota, ale może spowodować ograniczaną ruchliwość uszkodzonej części ogona. Na koci ogon z reguły nie zakłada się opatrunku ani też gipsu i przeważnie ogon zrasta się samoistnie. Kota po urazie ogona należy uważnie obserwować - w niektórych przypadkach może okazać się konieczna amputacja ogona (np. w przypadku „usychania” ogona, ropiejących, jątrzących się ran). W poważnych przypadkach od razu należy udać się do lecznicy. Jeśli kot bierze udział w wystawach, także należy udać się od razu do lekarza, bo niezbędny może okazać się zabieg chirurgiczny. Domowemu mruczkowi lepiej zaoszczędzić tego stresu. Konieczne jest jednak skonsultowanie się telefonicznie z lekarzem weterynarii. Do kociego lekarza należy jednak od razu się udać, jeśli kot z urazem ogona jest osowiały, dużo śpi, nie chce jeść czy ma problemy z wypróżnieniem. Niezbędne może okazać się podanie antybiotyku czy wykonanie jakiegoś zabiegu.

Uwaga

Powiedz swojemu człowiekowi, żeby rozejrzał się po mieszkaniu, czy nie ma w nim przedmiotów, które mogą Cię okaleczyć. Nasz człowiek nie przypuszczał, że możemy przewrócić ciężką i jak mu się wydawało stabilną rzeźbę  Nawet dobrze znając kocie zwyczaje można popełnić błąd, jak zabraknie wyobraźni  Rzeźba została zlikwidowana żeby już nam nie zagrażała. Upadając mogła nas nawet zabić.

Thot

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ W  SERWISIE SPOŁECZNOŚCIOWYM:

 

Główne cele naszego serwisu to: promowanie kota jako przyjaciela człowieka i zachęcanie do adopcji kotów oraz promowanie humanitarnego traktowania kotów, otaczania ich opieką i niesienia pomocy kotom wolno żyjącym. Inne cele to: służenie poradami w zakresie pielęgnacji, żywienia, opieki weterynaryjnej. Testujemy także zabawki, żywność i akcesoria dla kotów.

 Jeżeli jesteś kotem, pomóż nam promować koty - napisz nam coś o sobie i wyślij na koty@tg.net.pl kocie zdjęcie, dodamy Cię do galerii naszych przyjaciół. Jest nas tam już całkiem sporo - zobacz sam: www.kici-kici.pl/przyjaciele.

Strona wykorzystuje pliki cookies