sierpień 29, 2009
Autor: admin : Kategoria:
Bez kategorii
Przemiany polityczne i społeczne po 1989 roku spowodowały upadek żelaznej kurtyny i otwarcie się granic na Wschodzie. Okazało się, że na Wschodzie istnieje rasa kota, która nie została stworzona ręką hodowcy. Półdługowłosy kot o leśnym wyglądzie był naturalnym wrogiem dalekorosyjskich gryzoni. W sowieckiej Rosji nieprawdopodobnym było hodowanie kotów i tworzenie ras, co uratowało tego wspaniałego kota przed wynaturzeniem.
Kot syberyjski jest kotem muskularnym i silnym, ale nieco mniejszym od leśnych kotów amerykańskich, których genotyp jest podobny do genotypu kota syberyjskiego. Kocury są znacznie większe od kotek, ale ich wzrost jest dość powolny, co powoduje, że dorastają do pełnych wymiarów nawet po pięciu latach. Ciało kota syberyjskiego jest wydłużone, mocnej budowy z dużymi łapami i charakterystycznymi kępkami włosów pomiędzy palcami. Pysk kota wydatny z długim nosem i wyraźnymi kośćmi policzkowymi. Głowa kształtna, z którą harmonizuje wydatne czoło.
Futro kota syberyjskiego jest charakterystyczne dla typowych kotów leśnych. Takie futro umożliwia tym kotom przebywanie w zimnym, ostrym klimacie. Charakterystyczne dla tej rasy są puchate “portki” na tylnych łapkach, obfity “śliniak” na piersi i gęsto owłosiony długi ogon. Koty te posiadają ubarwienie maskujące i jak przystało na kota pochodzącego z zimnego klimatu, z dużą przewagą koloru białego.
W 1991 roku w europie oraz Ameryce dokonano rejestracji kota syberyjskiego jako odrębną rasę.
Początkowo stanowiły one swoistego rodzaju eksperyment w hodowli kotów a ich przydomek „leśny” został wyeliminowany z nazwy. Pierwszą organizacją, która dopuściła je do zdobywania tytułów czempiona i uznała jako “pełnoprawną” rasę była amerykańska TICA i zrobiła to 1 maja 1997 r.). Syberiaki ze względu na specyficzną okrywę włosową mogą przebywać w pomieszczeniach osób z alergiami.
Tagi:
kocur,
kot amerykański,
kot syberyjski,
kotka,
syberiak
Powiązane wpisy
czerwiec 01, 2009
Autor: admin : Kategoria:
Bez kategorii
W krajach Europy Zachodniej kastracja kotów jest powszechna. U nas nadal jest to temat tabu i dokonanie tego zbiegu jest złem koniecznym. Tymczasem jest to jedyny sposób na przyjemne wspólne życie z naszym pupilem pod jednym dachem i zmniejszenie drastycznej ilości bezdomnych kotów tułających się po osiedlach.
Kastracja kota jest przeprowadzana pod narkoza i nie powoduje u niego żadnych drastycznych skutków ubocznych. Nie pozostawia nawet szwów.
U kotki zabieg ten jest bardziej skomplikowany i poza pozbawieniem jej narządów rodnych nie powoduje większych zmian w jej zachowaniu. Kto choć raz w życiu słyszał ryk rui kotki syjamskiej bądź orientalnej, wie co może oznaczać dla właściciela spokój z tytułu braku popędu.
Każde zwierzę ma ogromny popęd w utrzymaniu gatunku. Dlatego jeśli tylko usłyszy nawoływanie kota z pobliskiego sąsiedztwa zawsze znajdzie moment aby wymknąć się z zacisza domu. To samo tyczy się znakowanie przez koty moczem własnego terenu. To oznakowanie potrafi mocno utrudnić nam życie. Koty w tym okresie bywają również agresywne. Może on poważnie zadrapać bądź ugryźć, nie daje się również brać na ręce. Kastracja kocura może skutecznie temu zapobiec. Ważne jest, aby zabieg wykonać w miarę wcześnie. Zbyt późne poddanie kastracji może nie przynieść rezultatu. Kastracja posiada jeszcze jedną niezmiernie ważną dodatnią cechę powoduje, że kocury w czasie rui nie ranią się na skutek walk o samicę.
Nie należy się łudzić że nasz pupil wypielęgnowany tego nie doświadczy, bo jego instynkt doprowadzi go w końcu do sytuacji kiedy stanie oko w oko z ulicznym weteranem walk.Kastracja temu zapobiega kot = taki nie jest włóczęgą ani rozrabiaką. Mitem jest też to, że kastraty są tłuste. Staje się co prawda bardziej leniwy, ale tylko od nas zależy jaką dietę zastosujemy wobec leniwca.
Tagi:
bezdomny kot,
kastracja,
kocur,
kotka
Powiązane wpisy