lipiec 20, 2009
Autor: admin : Kategoria:
Bez kategorii
Jeśli macie wykastrowanego kota w domu i po pewnym czasie zaczyna on zachowywać się w taki sposób jakby nie był wykastrowany, może to oznaczać wiele problemów.
Zdarza się bowiem, że kot który wcześniej nie znakował swojego terenu a potrzeby fizjologiczne załatwiał w kuwecie, nagle zaczyna brudzić nam dom. Takie sytuacje powinny zaniepokoić właścicieli zwierzęcia, ponieważ mogą one być oznaką zapalenia pęcherza czy dróg moczowych kota.
Innym powodem takich zachowań może być równie sytuacja stresowa. Nie wzorujmy się na odczuwaniu stresu w podobny do człowieka sposób. To co dla człowieka może być zupełnie naturalnym zjawiskiem w kocie może wywołać wiele złych emocji i stres. Każda zmieniająca się sytuacja: wyjazd właścicieli, przyjście kilku znajomych, pojawienie się nowego domownika, szczekanie psa za ścianą czy remont mieszkania mogą być czynnikami stresogennymi dla zwierzęcia. Jeszcze inną przyczyną takiego zachowania kota może być zbyt późna kastracja, co spowodowało że nabyty nawyk zaznaczania pozostał po kastracji.
Wszystkie te przyczyny wymagają konsultacji lekarskiej. W przypadku zapalenia będzie kontynuowane leczenie antybiotykami. W dwóch pozostałych przypadkach, należy wyeliminować przyczynę stresu i podawać feromony twarzowe kota dostępne w formie wkładu w kontakt lub w rozpylaczu oraz leki psychotropowe.
Warto również zwrócić uwagę czy kot ma odpowiednie miejsce do załatwiania się. Często należy wymieniać mu żwirek, a kuwetę postawić w miejscu odosobnionym. Dostępne są również środki, które odstraszają kota od załatwiania się w miejscu niedozwolonym - nie zawsze jednak przynoszą zamierzony skutek.
Tagi:
antybiotyki,
feromony twarzowe kota,
kastracja,
kuweta
Powiązane wpisy
czerwiec 01, 2009
Autor: admin : Kategoria:
Bez kategorii
W krajach Europy Zachodniej kastracja kotów jest powszechna. U nas nadal jest to temat tabu i dokonanie tego zbiegu jest złem koniecznym. Tymczasem jest to jedyny sposób na przyjemne wspólne życie z naszym pupilem pod jednym dachem i zmniejszenie drastycznej ilości bezdomnych kotów tułających się po osiedlach.
Kastracja kota jest przeprowadzana pod narkoza i nie powoduje u niego żadnych drastycznych skutków ubocznych. Nie pozostawia nawet szwów.
U kotki zabieg ten jest bardziej skomplikowany i poza pozbawieniem jej narządów rodnych nie powoduje większych zmian w jej zachowaniu. Kto choć raz w życiu słyszał ryk rui kotki syjamskiej bądź orientalnej, wie co może oznaczać dla właściciela spokój z tytułu braku popędu.
Każde zwierzę ma ogromny popęd w utrzymaniu gatunku. Dlatego jeśli tylko usłyszy nawoływanie kota z pobliskiego sąsiedztwa zawsze znajdzie moment aby wymknąć się z zacisza domu. To samo tyczy się znakowanie przez koty moczem własnego terenu. To oznakowanie potrafi mocno utrudnić nam życie. Koty w tym okresie bywają również agresywne. Może on poważnie zadrapać bądź ugryźć, nie daje się również brać na ręce. Kastracja kocura może skutecznie temu zapobiec. Ważne jest, aby zabieg wykonać w miarę wcześnie. Zbyt późne poddanie kastracji może nie przynieść rezultatu. Kastracja posiada jeszcze jedną niezmiernie ważną dodatnią cechę powoduje, że kocury w czasie rui nie ranią się na skutek walk o samicę.
Nie należy się łudzić że nasz pupil wypielęgnowany tego nie doświadczy, bo jego instynkt doprowadzi go w końcu do sytuacji kiedy stanie oko w oko z ulicznym weteranem walk.Kastracja temu zapobiega kot = taki nie jest włóczęgą ani rozrabiaką. Mitem jest też to, że kastraty są tłuste. Staje się co prawda bardziej leniwy, ale tylko od nas zależy jaką dietę zastosujemy wobec leniwca.
Tagi:
bezdomny kot,
kastracja,
kocur,
kotka
Powiązane wpisy