Wieści od przyjaciół: ciąg dalszy historii życia Pusi...

...która z siejącej postrach czarnej pantery została przemieniona w czatującą kotkę domową

Dostaliśmy maila od naszej przyjaciółki Pusi z dalszą historią jej życia. Pusia napisała: „Gdy nadeszła wiosna moi ludzie zabierali mnie na działkę w takim koszyku czego bardzo nie lubiłam bo bałam się, że mnie tam znowu zostawią! No i odezwał się zew natury - nadszedł czas na moje macierzyństwo, Zostałam mamą ,ale tylko jeden kociak przeżyłam ale za to co to za łobuz! Pozdrawiam mrucząco miau ,miau! PS, Znowu za jakiś czas zamiauczę Wam dalszy ciąg mojej historii.”

Pusia jako pomnik ogrodowy

Pusia z słodkim maluchem a poniżej kilka zdjęć dziecka Pusi

Przykro nam, że pozostałe kociaki nie przeżyły  Niestety często zdarza się to przy pierwszych kocich porodach  Dowiedzieliśmy się, że jak maluch Pusi podrósł i mógł rozpocząć samodzielne życie ludzie Pusi znaleźli mu dom. Dziękujemy Pusi za maila i zdjęcia. Ludzi Pusi, panią G i pana R, pozdrawiamy mrucząco. Czekamy na kolejne maile z historią życia Pusi.

Set & Thot

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ W  SERWISIE SPOŁECZNOŚCIOWYM:

 

Główne cele naszego serwisu to: promowanie kota jako przyjaciela człowieka i zachęcanie do adopcji kotów oraz promowanie humanitarnego traktowania kotów, otaczania ich opieką i niesienia pomocy kotom wolno żyjącym. Inne cele to: służenie poradami w zakresie pielęgnacji, żywienia, opieki weterynaryjnej. Testujemy także zabawki, żywność i akcesoria dla kotów.

 Jeżeli jesteś kotem, pomóż nam promować koty - napisz nam coś o sobie i wyślij na koty@tg.net.pl kocie zdjęcie, dodamy Cię do galerii naszych przyjaciół. Jest nas tam już całkiem sporo - zobacz sam: www.kici-kici.pl/przyjaciele.

Strona wykorzystuje pliki cookies